Strony

niedziela, 29 stycznia 2012

Nie stanął mi

No cóż. Już wcześniej czasami się zdarzało. I tak bywam. Pewnie nie każdemu. Dzisiaj jednak mam o wiele więcej wymówek niż zwykle.

Kiedy pisze te słowa gruba Ania (pisałem o tym jak się z nią całowałem) śpi teraz w moim łóżku. Tym samy w którym 5 godzin temu miały miejsce bezskuteczne próby zbliżenia. Wiem, że jest zawiedziona i pewnie rozczarowana. Ona chyba bardziej nastawiała się na ten seks niż ja. Generalnie dzień był udany. Podjechałem na dworzec. Przywiozłem. Zrobiliśmy sobie frytki i rybę w cieście - wyszły znakomicie. Obejrzeliśmy film i pomalowałem jej paznokcie (tak - potrafię robić tipsy za sprawą mojej siostry, która bardzo chciała abym pomalował jej paznokcie tak jak maluje swoje figurki). Było sporo całowania, tulenia, ciepłych słówek... a potem ten nieszczęsny... coś - nie wiem co.

A teraz wymówki:

  • Byłem zmęczony i niewyspany
  • Dostałem jakiegoś dziwnego bólu jąder. Wcześniej Ania kilkukrotnie doprowadziła mnie do gorącego podniecenia w jeansach. Przez cały dzień mnie męczyła. Co po chwilę musiałem opróżniać pęcherz. Ktoś kojarzy co to może być?
  • Tłuste jedzenie mi zaszkodziło - frytki i ryba w cieście smażona na głębokim tłuszczu. Nie przywykłem do takiego jedzenia.
  • Podnieca mnie podniecenie kobiety. Ania z powodu swojej tuszy, puszystości trudno się podnieca. 
  • Jej cipka była ukryta pod grubymi wałkami tłuszczu. trudno było operować jej ciałem, przenosić ciężar, pieścić.
  • Ania nie specjalnie się umyła - kiedy robiłem jej ustami czułem zapach moczu i kału.
  • Lubie lubrykaty a Ania nie
  • Ania nie chciała robić ustami a ja to bardzo lubię na początek
  • Zestresowałem się - to miała być moja druga kobieta (chociaż stresu nie czułem)
  • Nie podoba mi się jej ciało
  • Nie kocham jej - właściwie nic do niej nie czuje. Nawet jej nie polubiłem. Nie zaiskrzyło. O mam! Nie poczułem mięty.
Potem zrobiłem jej dobrze ręką ale też z tego nic nie wyszło. Potem tuliliśmy się a ona wykonała gest poklepywania po ramieniu (ależ to było deprecjonujące). Nie przeprosiłem jej. Ona prawie zasnęła. Było ciepło, nago i miło. Podobało mi się. Zrobiłem jej też masaż całego ciała. Podobało jej się. Znalazłem u niej bolący mięsień którym będzie musiała się zając. Nie jestem profesjonalistą ale coś tam wiem o masażu. Na kolacje były kanapki i rozmowy o niczym. Potem obejrzeliśmy jeszcze jeden film tuląc się i zasypiając. 

Czy te wszystkie wymówki mają jakieś znaczenie czy po prostu jestem już stary i "niedołężny". Nie wiem. Poprzednio pisałem o tym, że jestem YESmenem w relacjach. Pisałem też, że jestem obecnie w zupełnie nowej sytuacji i spróbuje wszystkiego. Pisałem też, że czegoś szukam. Teraz już wiem że nie szukam grubej partnerki. A przynajmniej nie szukam Ani. Nie chcę próbować ponownie.  

Na koniec chcę wyjaśnić dlaczego nazywam Anię grubą. To nie jest z mojej strony obraźliwe bo Ania faktycznie jest gruba. Można w ten sposób obrazić osoby które mają wagę w normie a może i lekką nadwagę (jak ja). W branży modowej tym słowem obraża się dziewczyny o BMI w normie. A Ania ma wg. mnie jakieś 150kg. Obrazek po lewej jest jedynie poglądowy. Pewnie mógłbym użyć wyraz w mniejszym stopniu nacechowany pejoratywnie jak pulchna, przy kości, o okrągłych kształtach. I może tak zrobię.

W tygodniu ma przyjechać anioł w skórze diablicy. Ma 157cm wzrostu i 55kg. Jak mi nie stanie to... to już chyba nigdy nie będę uprawiał seksu (i prowadził tego bloga). 

3 komentarze:

  1. Witam Cię Miętowy Kochanku. Na wstępie chciałem Cię podziękować za Twoje opowiadania na blogu - ciekawy pomysł, ciekawe przeżycia. Takie bliskie wielu facetom:).
    Odnośnie seksu z grubą dziewczyną. Stary, z tego co piszesz, to seks z nią to była TRAGEDIA. Współczuję Ci, chyba musiałeś być bardzo mocno zdesperowany, żeby umówić się z nią na seks. Głównie ze względu na tuszę. Z tego co opisałeś, to porażka. Poza tym pojawiły się rzeczy, o których nie mogłeś wiedzieć: smród sików i kału w czasie minetki? A fuuj! Aż mi się niedobrze zrobiło, a co mówić Tobie.
    Podsumowując, nic dziwnego, że Ci nie nie stanął, musiałbyś być wyposzczonym, zboczonym 16-latkiem, żeby Ci stanął. Przykre to jest, że polskie dziewczyny się tak zaniedbują. Powiedziała chociaż czemu jest taka gruba?

    To nie jest Twoja wina. Tylko doświadczenie w życiu - wszystkiego warto spróbować i widzę, że Ty masz takie podejście. Dlatego życzę Ci by kolejne próby i przeżycia były udane.:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Jan.
    Nie była to aż taka tragedia aby pisać dużymi literami. I tam było miło i nie żałuję. Ale raczej tego nie powtórzę.
    Dziewczyna przytyła z powodu tabletek antykoncepcyjnych. Po roku korzystania teraz nie potrafi tego zgubić. Nadal mam z nią kontakt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie było to aż taka tragedia jak to opisałeś - trzebaby napisać.
    Ta lista rzeczy na "nie" była długa i mnie powaliła i zniesmaczyła. Dlatego Ci napisałem byś się nie przejmował, że Ci nie stanął, ot co.:)
    Ot tabletek tak przytyć? Masakra.:|

    OdpowiedzUsuń