Strony

sobota, 28 stycznia 2012

Trzy pytania

Jak umówić się z dziewczyną na randkę. Na tym blogu będę odpowiadał na to pytanie. No... niezupełnie. Będę opowiadał jak mi się udało umówić z dziewczyną na randkę.Takie casestudy. Jak wiadomo jest to pewien przykład który należy się inspirować wykorzystując go w innej sytuacji (w tym przypadku podczas rozmowy z inną dziewczyną może to nie wyjść - to chyba oczywiste.

Miejsce akcji: serwis randkowy badoo.com

O pytaniach na początek pewnie jeszcze będę pisał. Zapytałem się o jej nietypową ksywkę. Powiedźmy. że to była Kawa. Udało mi się zgadnąć, że to od nazwiska.  W profilu miała napisane że szuka "uśmiechu" więc opowiedziałem jej pierwszy lepszy (tutaj akurat był ten gorszy o blondynce i mewie) dowcip jaki mi przyszedł do głowy. Zapytałem czy zadziałało i okazało się że "bardzo" i że jestem w tym bardzo dobry. FYea! "Dziękuję. Cieszę się że mogłem pomóc. Czegoś jeszcze szukasz? Mogę jeszcze w czymś pomóc?" Tak w ogóle to ja jestem bardzo pomocny chłopak. I mam tutaj na myśli że naprawdę pomagam. I jak oferuje swoją pomoc to faktycznie ktoś może poprosić a ja ocenie czy jestem wstanie coś zrobić.
Poza tym jest to pytanie a pytania są dobre. Zapamiętajcie - dużo pytajcie. Zawsze starajcie się swoją wypowiedź zakończyć pytaniem. To takie proste. Ona na to "Szukam wiedzy - jutro mam egzamin". Zaraz potem zaczęliśmy zabawę w zgadywanie gdzie facet może wykazać się swoimi zdolnościami intelektualnymi. "Poczekaj - nie mów mi - zgadnę jaki to kierunek studiów" i zadałem serię pytań "czy to techniczny czy humanistyczny? (techniczny) Czy w pracy będziesz nosiła kask? Czy w pracy będą powstawały budynki? (nie) Drogi? (nie) Instalcje (Tak)" Itd itd... Napiąłem swój muskuł mózgowy i... nie zgadłem. Ochrona środowiska. Nie mają zielone pojęcia o tym przedmiocie zaproponowałem: "Zadam Ci 3 pytania - jak odpowiesz na co najmniej jedno to zdasz". Zgodziła się. Pyt1: "Dlaczego za kilka lat dzieci w przedszkolach nie będą robiły ludzików z kasztanów?" bo szrotówek kasztanowcowiaczek - robaczek zjada liście i zabija kasztanowce i prawdopodobnie wytępi wszystkie w ciągu kilku lat. Nie znała odpowiedzi. Pyt.2 "Dlaczego na dachach nie buduje się ogrodów?" - bo stropy nie wytrzymają ciężaru zarówno kwiatów jak i wody i gleby. Też nie znała odpowiedzi.
Właściwie to nie miałem pomysłu na trzecie pytanie. Zapytałem czy jest gotowa i spontanicznie zapytałem "Umówisz się ze mną?" Zaraz potem w wielkim mintowym stylu, przerażony swoją śmiałością jak jakis szczeniak napisałem... "żartowałem". To bardzo lamerskie z mojej strony :|
Ale ona odpowiedziała że to by było najłatwiejsze pytanie. Trochę się z nią jeszcze podroczyłem pytając skąd wie czy jest najłatwiejsze skoro nie wie która odpowiedź jest właściwa? Ryzyk fizyk - napisała a ja zadałem pytanie po raz kolejny. Odpisała:
  • w takim razie
  • odpowiedź
  • brzmi
  • ...
  • tak!
  • Co wygrałam?
Oczywiście wygrała kawę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz